| < Sierpień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
poniedziałek, 01 czerwca 2009

Pierwszy dzień - no cóż, mocne postanowienie zaczęło się praniem drechów i wiszą mokre, także nici z ćwiczeń (nie powiem, żebym płakała).

Co do diety - trzymam się ładnie. Nawet bardzo ładnie, jak na pierwszy dzień.
Zaraz jeszcze przyjdzie pizza do faceta - jak wytrzymam patrząc tylko i czosnek wdychając, to uwierzę, że już tym razem wszystko się uda.

Biust: 96

Talia: 70

Biodra: 107

Udo: 60

Kolano: 40

Łydka: 39

Biceps: 29

Kolejne starcie za 10 dni.

Tzw. zdjęć "przed" robiłam już miliony. Nigdy nie ujrzały światła dziennego, bo zawsze chciałam je skonfrontować ze zdjęciami "po". Najwidoczniej nie jest to dobra strategia, skoro zdjęć "po" nawet nie widać na horyzoncie. Dlatego świecie - bierz te zdjęcia, ja już nie chcę. Mam nadzieję, że to największe poślady w mojej karierze i od tego czasu będą tylko maleć.

Swoją drogą nie wiedziałam, że jestem taka krzywa...

niedziela, 31 maja 2009

Ciężko uwierzyć, że to ta sama osoba (-30 kg)

Zdjęcie przed i po odchudzaniuZdjęcie przed odchudzaniemZdjęcie po odchudzaniu

 

Metamorfoza jakich mało...

Przed odchudzaniemPo odchudzaniu

43kg na minusie!

wzrost 173 cm
waga poczatkowa: 111 kg
waga koncowa (przejsciowa) aktualnie ok 68 kg waga docelowa (w przyszłosci) - ok 60 kg

o przejsciu na diete zdecydowałam w jednej chwili.to moje pierwsza dieta w zyciu. z dnia na dzien. bez zbednego przemysliwania miesiacami :) zaczełam w połowie listopada 2006. do sierpnia 2007 schudłam ok 30,5 kg. dostałam wtedy zaproszenie na dieta.pl i schudłam do grudnia/stycznia kolejne 8,5 kg. w roku 2008 nadal walczyłam i straciłam zaledwie 5,5 kg. z czego 3,5 wróciło (swieta i sylwester)

stosuje diete 1200 kcal (wyrzuciłam ziemniaki, chleb, ryz, makaron i kasze z jadłospisu, słodycze, fast foody, kolorowe napoje, wszystko gotuje na parze lub w wodzie, pieke, smaze na teflonowej patelni bez tłuszczu). raz bardziej sie udaje raz mniej. ruch: spacery, rower stacjonarny, czasem gimnastyka domowa.

pozdrawiam :D
Ania (lisia)

http://www.dieta.pl/zobacz/sukcesy/

Do czego to doszło, żeby kobieta śliniła się na widok innych kobiet.

Ostatni kawałek ciasta... Miałam nadzieję, że zostanie mi trochę między zębami, ale cwaniak rozpuścił się całkowicie. No nic, pożegnanie było bolesne, ale z nadzieją patrzę na nowe jutro ;)

Od ćwiczeń siłowych nie zamienimy się w pudziana!

Amerykański trener, amerykańskie lasencje... w tym motywująca prowadząca:

1 , 2 , 3 , 4 , 5